poniedziałek, 2 września 2013

Wakacje na dwóch kółkach cz.2

Witam
Postanowiłem odświeżyć temat wakacji na dwóch kółkach, przewinie się on na tym blogu i naszej stronie jeszcze nie raz, jednak teraz chciałbym napisać coś więcej w stosunku do poprzedniego wpisu.

Zacznijmy od tego że przyjrzałem się bliżej infrastrukturze noclegowej nad naszym polskim morzem i doszedłem do wniosku że warto podróżować z własnym domem. Nie mam tu na myśli campera, czy przyczepy campingowej, a namiot. Co prawda pól namiotowych również za wiele nie ma, jednak łatwiej o nie niż o nocleg na jedną noc w kwaterze prywatnej. Skoro już jesteśmy w tym temacie na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jaki typ namiotu nas interesuje.
Ważnym jest aby namiot posiadał przedsionek, rowery gdzieś muszą być schowane i zabezpieczone, a dodatkowo bagaże nie będą zagracać sypialni. Ważna jest również waga sprzętu, prezentowany model waży 4,2 kg, po spakowaniu nie zajmuje sporo miejsca co również jest bardzo ważne. Osobny tropik zapewni że w części sypialnej nie powinna skraplać się woda, powinna być ogólnie odpowiednia izolacja termiczna.
Myślę że tyle o namiocie wystarczy. Jaki nabędziemy to się okaże w przyszłości.

Kolejna kwestia to gotowanie wody, posiłki na ciepło. W tej materii również przeglądałem fora, aukcje, sklepy internetowe (stacjonarne na pewno też odwiedzę) i doszedłem do wniosku że wystarczy prosty palnik gazowy na katusze. Takie cudo nie zajmuje dużo miejsca, waży również mało, i to są jego zalety.

Śpiwory
Pod czymś trzeba spać. Wiadomo nie będą to warunki ekstremalne więc nie muszą być na full wypasie i chronić od temperatur ujemnych, jednak śpiwór mumia będzie idealny na taki wypad. Waga takie śpiwora to ok. 0,8 - 1 kg. Pójdzie do koszyka.

Części zapasowe
Tutaj nie ma co brać za dużo sprzętu. Najważniejsze to dętki na zapasie, łatki do dętek, podstawowe klucze, ew. uniwersalny zestaw kluczy (wszystko w jednym). Ważne jest mieć również linki na zapasie, wiadomo bez hamulców i przerzutek ciężko jechać. Łączna waga całości zapasu to jakiś 1 kg (4 dętki, 4 linki plus narzędzia).

Mapy
W drodze będą potrzebne również mapy, mam zamiar nabyć wersję laminowaną. Na laminowanej można zaznaczyć sobie drogę, ważniejsze punkty, a po wszystkim zmazać, do tego odporność na warunki atmosferyczne. Również wersje cyfrowe map pojadą z nami, TrekBuddy będzie pomocny w trasie.

Żywność
To jest trudny temat, nie można wziąć za dużo, ale za mało również. Co z nami pojedzie nie wiem, tą kwestią będziemy zajmować się w ostatniej fazie przygotowań.

Jak dotrzeć do punktu startu wyprawy
Z Sosnowca / Dąbrowy Górniczej rowerami dojedziemy do Katowic, ew. skorzystamy z komunikacji miejskiej, jeszcze zobaczymy. W Katowicach przesiądziemy się do pociągu i będzie to wyglądało tak (z rozkładów PKP na dzień dzisiejszy):
Katowice - Warszawa Wschodnia (ok. 15 minut na przesiadkę)
Warszawa Wschodnia - Lębork
Powrót będzie wyglądał troszkę inaczej, ponieważ wyjeżdżać będziemy z Władysławowa.
Władysławowo - Wrocław Główny (ok. 30 minut na przesiadkę)
Wrocław Główny - Katowice
Z Katowic analogicznie jak na początku komunikacja miejska lub rowerami do domów.

Kilometrówka
Łącznie pokonamy ponad 1600 km (pociąg plus rowery).
Wg. planów pociągami pokonamy ok. 1400 km
Rowerami ok. 175 km / 205 km (Sosnowiec - Katowice - Sosnowiec) / 225 km (Dąbrowa Górnicza - Katowice - Dąbrowa Górnicza)
Komunikacja Miejska ok. 30 / 50 km (z/do Katowic)

Poniżej jak zawsze mapa z wyznaczoną ogólną trasą przejazdu rowerami po pomorzu.

Ekipa która się wybiera na tą wyprawę to Family-Team:
Katarzyna Jędrzejkiewicz
Izabela Jędrzejkiewicz
Jakub Skalmierski
Łukasz Jędrzejkiewicz