piątek, 21 marca 2014

Projekt WTR

Witajcie
Po zimowej przerwie na moim blogu ponownie pojawia się wpis. Czas na rozpoczęcie nowego sezonu, co prawda ja z żoną jeszcze mamy rowery pogrążone w zimowym śnie jednak z początkiem Kwietnia wyruszamy na Zagłębiowskie i Śląskie ścieżki rowerowe. Pogoda za oknami jest wspaniała, ciepło, słoneczko świeci, na drogach sucho, ruch jeszcze niewielki. W tym sezonie postanowiłem jeszcze nie zmieniać roweru. Ten sezon przejeżdżę na aktualnie posiadanym, jedynie troszkę w nim zmienię, jednak tylko tyle co muszę.
Na pierwszy ogień pójdą opony, wymienię komplet, pomimo że tylko z przodu mam prawie slcika. Nie będę nabywał jakichś wypasionych, ponieważ chcę by wytrzymały tylko ten sezon, a w następnym ten rowerek będzie jako zapasowy i troszkę treningowy więc będzie mało używany.
Opony które mam na oku i które zamierzam kupić to:
Kenda K831A - opona terenowa, jednak do jazdy miejskiej też da radę. Opona jest dwukierunkowa i drutowana, po prostu coś taniego, jednak nie najgorszego.
Druga część którą zostanie wymieniona to kierownica, również jedna z najtańszych, prawdopodobnie coś ze stajni firmy Zoom.
Jako bajer i rzecz która powędruje w przyszłości do nowego sprzętu będzie licznik rowerowy który ma mi służyć tylko do mierzenia przebytej odległości, dziennej i łącznej więc tutaj również celuję w niższą półkę, ponieważ do całej reszty mam smarphona z GPS-em.
Mój wybór licznika to:
Sigma Sport BC 509 Topline
Do roweru żony natomiast nabędę oświetlenie:
De One HL-DE018
Jeżeli chodzi o zmiany w sprzęcie to jest wszystko, czas przejść do pozostałych planów.
Na początek i otwarcie przeze mnie sezonu ruszę na górę Dorotki, trasę którą pokonałem już w zeszłym roku i na którą wyruszę pewnie kilka razy w tym sezonie. To będzie jednak rozgrzewka, w planach do przygotowania kondycji będą również wypady na Dąbrowską Pogorię, ale główne cele są trzy:

1.WTR - tak jak w tytule wpisu. WTR czyli Wiślana Trasa Rowerowa. W tym roku mam zamiar pokonać jej dwa odcinki. Pierwszy to Wisła -> Goczałkowice zdrój - ok.70 km., drugi to Goczałkowice Zdrój -> Kraków - ok.90 km. Będą to przejazdy jednodniowe, tzn. Dojazd do miejsca startu pociągiem i powrót z mety również pociągiem w tym samym dniu.

2.Sosnowiec -> Książ Wielki. Trasa której nie udało się pokonać w zeszłym roku, zostanie pokonana w tym roku. W jakim składzie nie wiem, być może samotnie. 

3.Sosnowiec -> Częstochowa. Trasa będzie miała długość ok. 80 km, ponieważ mam zamiar nie jechać wzdłuż głównej drogi a bokami, dokładnego planu jeszcze jednak nie posiadam.

Główne założenie jakie mam na ten rok to pokonanie na rowerze łącznej odległości 3000 km, co nie powinno być szczególnie trudne.

Jutro do postu dołączę jeszcze zdjęcia dotyczące pierwszego odcinka WTR.