środa, 9 kwietnia 2014

Tani rower

Witajcie
Od dłuższego czasu na forach internetowych i nie tylko uskuteczniane są rozmowy na temat tanich rowerów. Dyskutują oczywiście wszyscy znawcy tematu, co rusz krytykują ludzi których nie stać na rower za 2000 i więcej. Postanowiłem że nie będę tam wdawał się w te dyskusje, tylko wypowiem się na swoim blogu.
W swojej karierze rowerzysty amatora miałem kilka rowerów, zarówno tych droższych i tych tańszych, więc ze spokojnym sumieniem mogę zabrać głos w tej sprawie. Jaka jest między nimi różnica?
W gruncie rzeczy niewielka, mowa tu o rowerach za kwotę do 1000 i ok. 2000 złotych. Zasadnicza różnica to waga ramy i kół.  Osprzęt często jest renomowanych firm, starsze wersje jednak sprawdzone i nie takie straszne jak je malują. Wiadomo w rowerze za 600 złotych nie dostaniemy topowych części, ale również nie najniższej.
Idąc do marketu czy szukając na allegro swojego jednośladu możemy spokojnie znaleźć rowery polskich producentów, ale nie tylko.
Technogia która jest wykorzystywana do produkcji tych pojazdów jest również starsza, ale czy to oznacza że gorsza?
Porównam to do samochodów, starsze modele są tańsze, pewni producenci również (np. Dacia) ale to nie znaczy że są niebezpiczne. Czy kupując samochód który ma nam służyć do dojazdu do pracy czy też okazjonalnych wypadów za miasto kupujemy od razu najnowszego Mercedesa, Audi czy tym podobne? Nie. Tak samo jest z rowerami.
Reasumując, nie mając sporego zapasu na koncie bankowym nie bójmy się kupić taniego roweru, jeżeli będziemy o niego dbali i odpowiednio go używali nic Wam nie grozi. Oczywiście trzeba sprawdzić czy rower jest kompletny, czy wszystkie spawy są całe, ogólnie ocenić czy rower na pewno będzie bezpieczny, zresztą w przypadku rowerów droższych obowiązuje ta sama zasada.
Tyle w tym temacie.
P. S.
Jeżeli macie jakieś doświadczenia z tanimi rowerami piszczcie w komentarzach, jednak wypowiedzi w stylu że tani rower to nie rower, niczym nie poparte będą przeze mnie usuwane.